• Wpisów: 40
  • Średnio co: 98 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 19:41
  • Licznik odwiedzin: 53 420 / 4039 dni
 
aden
 
Zaczęło się od tego, że ktoś rzucił: 'zostaw to na chwilę!', gdy latałam po kanałach. No to zostawiłam. 'Fajne' - taka była pierwsza moja myśl.
Wokół trwała sprzeczka, czy ta dziewczyna śpiewa w The Cranberries czy nie, co za pytanie.
No, więc jako informatyczka z przypadku poszłam do sieci sprawdzić.
Skończyło się na ściągnięciu kilku piosenek i... tak, polubieniu tej panny.

Bo to jest tak. Ona ma w podobnych wykonawcach Paolo Nutiniego. I wychodzi, że to nie tak całkiem przypadkowo i że właściwie pasuje.
Bo może nie do końca jest żeńskim Nutinim, ale... nie potrzebuje też być. Niektóre piosenki to tak, ale niektóre są zupełnie inne.
Ale tylko "This is the life" mi się bardzo, bardzo podoba, reszta jest bez jednego bardzo.

A ja mam nowych znajomych i niebezpiecznie wydłużają moją listę kontaktów.
I, nie wiedzieć czemu, mnie to martwi. Nawet bardzo.

Ja tu robię listę zakupów na luty, a wcale nie jest powiedziane, że na 100% pojedziemy. Ech.

I zgubiłam mp3. I jest mi smutno z tego powodu.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Płytę Amy już dostałam ^^ czeka tylko na gruntowne przesłuchanie, wrzucenie na stojak z płytami i do biblioteki na komputerze. No i muszę wystawić jej ocenę w skali 1-10 :D
     
  •  
     
    bardzo, bardzo lubię płyte, z której jest ten kawałek. taka lajtowa jest :) a co do mp3 - współczuję. ja się z odtwarzaczem nie rozstaje :P (zasypiam z muzyką, na przerwach w szkole słucham, jak chodze po mieście słucham...)