• Wpisów: 40
  • Średnio co: 98 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 19:41
  • Licznik odwiedzin: 53 420 / 4039 dni
 
aden
 
Gdyby nie kochany last.fm nie pamiętałabym, o kim jeszcze miałam napisać. A tak to... w czasie odtwarzania mojej biblioteki przypomni mi o kilku zagubionych czy też zapomnianych fascynacjach. Nie fazach. To tylko fascynacje.

A byłaby faza, w przypadku pana Alana Connora. Tyle, że... nigdzie nie mogę znaleźć o nim informacji, a na amazon.com nie ma jego płyty. I poznanie nowego gościa szlag trafia.
Z tym, że on taki znowu nowy nie jest. Na pewno pojawił się już przed wakacjami, choć nie pamiętam dokładnie kiedy. A jego Special kind of lovin' było jedną z piosenek tego lata. (Choć na Summerbounce! nie trafiło...)

A w ogóle, jutro wychodzi u nas debiutancki krążek Mariusa. Cieszę się, jak głupia. I pewnie dostanę go dopiero w poniedziałek lub wtorek - w zależności, kiedy kurier mi dostarczy. Ale i tak będzie super.
Dla niego już jest miejsce na stojaku i w ogóle. I na pewno wkręcimy innych. I napiszę recenzję na merlinie i w ogóle!

Okej, przepraszam, ponosi mnie.

A amazon ostatnio znalazł (czy coś) ostatnią płytę z mojego zamówienia i wysłał w poniedziałek. I fajnie - wszak nie po to ją zamówiłam, by jej nie dostać...

Po głowie chodzą mi piosenki Timatiego, ale nie chcę się wkręcać. Za słabo znam rosyjski...

Nie możesz dodać komentarza.